sobota, 18 maja 2013
...
Dziękuję za każdy komentarz. Przeczytałam je nie jeden raz.Dajecie mi tyle siły. Przez ostatnie kilka dni z dietą nie było najlepiej, bo byłam w domu. Spojrzałam w lustro i rzeczywiście przytyłam dużo, bardzo dużo. Długo broniłam się przed tym, nie chciałam być taka.Ciągle "widziałam siebie" jako szczupłą dziewczynę. Dokładnie rok temu miałam wymarzoną wagę. Przemyślałam to wszystko i przecież to jest moje życie, a ja je marnuje Będę dążyć do celu.Zawaliłam uczelnie, ale jeszcze nie wszystko stracone bo przecież wszystkie koła i egzaminy przede mną. Czasu jest bardzo mało a materiału ogrom, ale nie poddam się. Po głowie wciąż chodzi mi siłownia, ale teraz nie wiem czy będę miała na to czas, bo nauka. Chociaż z drugiej strony moze to wymówka? Nie wiem już sama, chce iść na tą siłownie ale muszę mieć czas na naukę, muszę to wszystko pozaliczać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
:* Poradzisz sobie. :) Postawienie sobie celu i chęć jego zrealizowania to już ponad połowa sukcesu. :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że siłownię możesz sobie odłożyć na zimę, a teraz gdy pogoda dopisuje to fajnie wybrać się na rower, spacer, rolki czy cokolwiek takiego :) jest to przyjemniejsze i tańsze ;) nie będziesz miała wyrzutów sumienia jeśli nie wykozrystasz karnetu :)
Na pewno nie przytyłaś dużo, o ile w ogóle. Może Twoje wyobrażenie i postrzeganie siebie się zmieniło i dlatego takie mylne spostrzeżenie. Na pewno nie jest źle :) Tulę :*
Trzymam kciuki za każde Twoje kolokwium. Na pewno uda Ci się wszystko pozaliczać. Ja żałuję, że kupiłam karnet na maj - może gdybym nie chodziła na siłownie nie byłabym w czarnej dupie z nauką?
OdpowiedzUsuńNajlepiej nie porównywać tego co się widzi w lustrze. Ja każdego dnia widzę coś innego - jestem gruba gdy mi źle i chuda gdy coś mi wyszło. Najlepiej się mierzyć , ważyć i robić zdjęcia :) Porównanie tych trzech daje racjonalny obraz ciała.
Pozdrawiam :*